Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Słoiki
#1
Witam
Nie wiem jak to wygląda u Was ale u mnie w rodzinie jest czymś naturalnym konserwowanie żywności w słoikach.
Ogórki, buraczki, sałatki warzywne, owoce sezonowe, kompoty, kiszonki itd....
Mięso rzadziej ale też (dawniej częściej, zwłaszcza w moich czasach studenckich a to już było trochę temu i jak to się mówi "to były inne czasy")
I mam "wdrukowane" niewyrzucanie słoików.
Oczywiście nie kitram każdego jaki trafię ale zawszę się zastanowię zanim wrzucę do kosza.

Tu mała dygresja - żyjemy sobie w Polsce od kilku pokoleń w spokoju i bez większych zawirowań i ludzie bardzo przyzwyczaili się do dobrobytu. Najbardziej widzę to w firmie w kuchni: coś w lodówce dobija do terminu ważności "a... to może lepiej nie jeść"; jogurt przekroczył datę przydatności do spożycia.... jeb do śmieci..... (jakby jakiś magiczny przełącznik w nim był.... do wczoraj OK; dziś już nie TO TRUCIZNA).
Tak samo jest też ze słoikami.... cokolwiek ktoś przyniesie z domu; jakąś sałatkę, zupę itp... po zjedzeniu słoik do kosza.
Kupi sobie coś w sklepie w słoiku..... po zjedzeniu słoik do kosza.
Na co po co to komu? Pełno tego.

Pewnie 95% ludzi nie zastanawia się co by zrobili w przypadku braku prądu i gazu.
Jak przechowają żywność poza lodówką?

Tak, że nie wiem jak Wy ale ja pilnuję, żeby mieć jakiś awaryjny zapas pustych słoików.
Oczywiście nie każdy ma miejsce na przechowywanie pustych opakowań ale wystarczy uwzględnić w planach/procedurze, że w wypadku spodziewanych lub niespodziewanych dłuższych kłopotów z prądem i gazem odwiedzić sklep AGD czy inną hurtownię i nabyć (a są pakowane najczęściej w zgrabne sześciopaki)

Na koniec wisienka na torcie
Polecam kanał na youtube  Moja kuchnia Tanja (albo Moja kuhinja Tanja). Ponad 1 mln subskrybentów
Pani jest z Serbii i co któryś film pokazuje genialne potrawy słoikowe na wypadek kryzysu.
(a, że jest z Serbii, wojnę przeżyła to wie o czym mówi)

mięso z ryżem
Aby widzieć linki musisz się zarejestrować lub zalogować

chleb z ziaren w słoiku (bez użycia mąki, jajek i drożdży)
Aby widzieć linki musisz się zarejestrować lub zalogować
Odpowiedz
#2
U mnie jest podobnie, nie wyrzucamy i dzięki temu mamy sporo wyjść awaryjnych poza realizacją do bierzacego zapasu zimowego. Własnie w celu obniżenia kosztów i skrócenia czasu pasteryzacji za nabyłem wysoko ciśnieniowy pasteryzator zrobiony przez ukrów z butli gazowej 😛💪 bardzo duża zaletą jest to, że można postawić na ognisku i żadna krzywda mu się nie stanie a robotę zrobi.

   

   
Odpowiedz
#3
Słoikuje. Zarówno jako prepping jak i dla wygody na co dzień.
Słoiki jak mi przypasują rozmiarem to zostawiam. Najgorzej z tymi małymi. Np. po koncentracie ponidorowym. Mało co jest z nimi do zrobienia.

Zakrętki warto co jakiś czas wymienić
Odpowiedz
#4
Ja przede wszystkim mięso w słoikach. W różnych proporcjach ale zawsze tyndalizowane. Przygotowane w ten sposób może leżeć naprawdę długo.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości