Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Plecak/torba ewakuacji - inne podejście
#11
(2022-10-08, 10:16 AM)stiloos napisał(a): Aby widzieć linki musisz się zarejestrować lub zalogowaćAd Bura2
Odnośnie pierwszej części wypowiedzi
Jak wspomniałeś o wyczynowcach z Harpagana
to nie przekładaj ich osiągnięć na zwykłe (aczkolwiek utrudnione) przemieszczanie się w warunkach ewakuacji....
Przeciętnemu człowiekowi ich zestaw nie wystarczy....

Ubrania, dokumenty, gotówka, coś do przekąszenia, woda, okrycie przed deszczem, jakieś naczynie na ciepłe posiłki i (co ja bym miał) malutki kartusz i malutki palnik awaryjnie jakby nie było znikąd dorwać wrzątku
I z tym się da ewakuować jak widać na przykładach

A co do zestawu....
No to jak piszesz -  u ciebie to się też sprowadza do nietrzymania jakiegoś magicznego tobołka z wszystkim co jest na świętej liście, który leży i czeka na TEN moment kiedy go chwycisz i przetrwasz 72h tylko na świadomości tego co się posiada,  umiejętności używania tego co się ma i procedury na wypadek takiego a nie innego zdarzenia.

Ilu ludzi wrzuca do plecaka zwój paracordu i leży tam schludnie zwinięty i nietknięty.  I w życiu nie zawiązali nic poza supełkiem albo kokardką ......
Albo mają jakiś zestaw do spania typu bivi bag, śpiwór, materac (albo i nie bo przecież w lesie się natnie gałązek i po co materac) ......
A spał w terenie może z raz czy dwa.... pod namiotem na polu biwakowym albo w ogródku u dziadków....

Według mnie - zestaw ucieczkowy powinien być efektem dokładnej i rzeczowej analizy zagrożeń, otoczenia i swoich umiejętności. Dopiero później robimy listę sprzętu/ekwipunku a na końcu opakowujemy to w jakąś torbę czy plecak. A ile osób robi dokładnie odwrotnie? Zaczyna od plecaka wrzucając do niego mniej lub bardziej przypadkowe graty?

Z jednej strony - jak coś robisz to rób to dobrze. Na partactwo szkoda czasu i energii. Z drugiej strony - lepiej być na coś przygotowanym w 20% niż nie być wcale. Dlatego nawet jeśli ktoś ma kompletnie idiotyczny plecak bazujący na jego wyobrażeniach o sobie jako o supermenie czy wspaniałym myśliwym który Victorinox'em wystruga dzidę i będzie nią polował na wiewiórki i zające wiec nic więcej mi nie potrzeba - cóż - niech ma. Ok, lepiej przekonywać, tłumaczyć, rozmawiać, ale - niech ten plecak ma. Bo nawet przy tak idiotycznym założeniu - będzie miał coś co ułatwi mu życie w sytuacji awaryjnej. Nie będzie miał tak łatwo jak ludzie, którzy plecak przemyśleli i dopasowali do realiów, ale będzie miał cokolwiek.

Przeciętny człowiek nie będzie znał się czy interesował survivalem. Znam osobę która "kolekcjonuje" poradniki - tyle, ze żadnego nie przeczytała. Osoba ta podziękowała mi za podrzucenie jej poradnika RCB, natomiast zapytana o plecak ucieczkowy - odpowiedziała, ze jak będzie konieczność to wtedy przeczyta poradnik i będzie wiedziała co robić... Siłą nikogo nie zmuszę do myślenia i działania zapobiegawczego, natomiast i tak osoba ta będzie lepiej przygotowana niż 80% jej sąsiadów... (natomiast co do samego RCB - ne mówię, ze jest to idealne rozwiązanie, ale lepsze niż nic. I gdyby każdy miał chociażby takie nieidealne rozwiązanie - to w razie sytuacji awaryjnej było by o niebo łatwiej ją przetrwać...)

Już kilka wątków na forum było o plecaku - i podsumowanie zawsze było takie - nie ma jednej opcji. Bo jeśli masz działkę 30km od miejsca zamieszkania, choćby ROD z altanką, gdzie możesz zakopać w beczkach ciuchy, jedzenie, sprzęt - jedyne co Ci potrzebne podczas ucieczki to zatankowany samochód i wygodne buty - bo resztę masz w BOL. Czy to rozwiązanie idealne? Oczywiście, ze nie - bo co jeśli zagrożenie przyjdzie właśnie od strony gdzie znajduje się BOL? Zostaniesz z niczym. Zdublowanie tego wszystkiego? Kasa, miejsce - też nie jest idealne.

Nie ma jednej opcji, każdy z nas ma swój pomysł i plan na ewakuację. Każdy ma swoje ograniczenia (lokalowe, finansowe, inne) i każdy dopasowuje strategię i procedury do tych ograniczeń. Ale wiem jedno - łatwiej procedurę zmodyfikować, łatwiej ją dopasować do warunków jeśli ta procedura w ogóle istnieje. A jeśli nie będziemy mieli niczego poza przekonaniem, że nie warto się przygotowywać bo nas to nie będzie dotyczyło - dopiero wtedy będzie prawdziwy problem.
zapraszam na bushmot.blogspot.com
Odpowiedz
#12
Przeciętnych ludzi widać na Harpaganie. Najczęściej nie wychodzą na drugą połowę rajdu ( półmetek jest w bazie).
Nie porównuje ich. Tylko pokazuje pułapkę myślenia "bo im się udało". Jasne jest to jakiś wniosek. Są to jakieś dane. Ale... Im się udało. I nie wiadomo czy by się udało jeszcze raz. Albo czy by się udało Tobie czy mnie.
Tak samo jak nie jestem wymiataczem z harpagana który robi sobie lekko 100km tak samo nie jestem np. kobietą - ludzie są mniej chętni mi pomóc i bardziej obawiają się uchodźcy-mężczyzny. Nawet takiego przyjaznego misia jak ja.
Itp itd.
Odpowiedz
#13
@Bura2
Powiedzenie stare mowi: nie mierz innych swoja miara Wink
To, ze masz kondyche na Harpagany nie znaczy ze czlowiek z cukrzyca albo z malym dzieckiem wytrzyma 24h bez wody i awaryjnej porcji lekow nie ponoszac uszczerbku na zdrowiu. Serrio, jak widzisz podroz kilka-kilkanascie godzin z 2 letnim dzieckiem BEZ WODY I JEDZENIA?

Ja mowilem, kazdy ma jakis scenariusz dla siebie. Nie mniej to ze Tobie cos odpowiada, nie znaczy ze innym tez. I to, ze ktos ma inne wymagania to nie powod, zeby wszystkim perswadowac swoje rozwiazanie. Spalem kiedys w lesie tylko w spiworze przy -25C. Czy to oznacza ze moje 2letnie dziecko tez to przezyje bez uszczerbku na zdrowiu, albo w ogole przezyje?
Odpowiedz
#14
Stare przysłowie mówi: nigdy nie napisałem że mam taką kondycję.
Chciałem pokazać że to że się komuś udało nic jeszcze nie znaczy
Odpowiedz
#15
Owszem znaczy, że jednak można. Kwestia przygotowania tylko zwielokrotnia szanse na sukces.
Odpowiedz
#16
Aby odczytać wiadomość musisz się zarejestrować lub zalogować
Odpowiedz
#17
Aby odczytać wiadomość musisz się zarejestrować lub zalogować
Odpowiedz
#18
Aby odczytać wiadomość musisz się zarejestrować lub zalogować
Odpowiedz
#19
Aby odczytać wiadomość musisz się zarejestrować lub zalogować
Odpowiedz
#20
Aby odczytać wiadomość musisz się zarejestrować lub zalogować
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości